niedziela, 9 października 2016

Rozważania na Temat Życia - Aborcja na Życzenie, Aborcja na Złe Życzenie



czyli - 'Jak ,,właściwie''/niewłaściwie zabić siebie?'

Każdy, kto sporo w życiu czytał, wie to, że już starożytni myśliciele, mówcy rozważali wartość życia, jego wartość ideologiczną.
To jest bardzo ciekawe, iż po tylu latach nawet najlepsze, najcelniejsze myśli i rozważania pozostają ,,tylko'' widmem tamtych rozważań.
Pamiętajmy; każda z osobna myśl decyzyjna zlewa się w całość (kształtując kolejną ,,formę''), zasada ta również dotyczy łączenia się dziedzictwa intelektualnego i kulturalnego (naukowego) ze strumienia ogólnej świadomości - zarówno:
- z przeszłości
- z teraźniejszości
- z przyszłości.
. . .
Jak już skrótowo podkreśliłem na blogu pana Mar.Jana (bloger serwisu ,,Prawicy.net''), pod bardzo dobrym jego wpisem; nie da się ustalić jednoznacznej postawy moralnej do tego typu problemów.
Złożoność życia, zachowań i postępowań, MECHANIZMY DZIAŁAŃ LUDZI NA LUDZI, zależności - zawsze spowodują ,,obalenie'' dobrego według nas stanowiska na problem ogólny.
Ten bardzo ważny problem ogólny staje się jednostkowy przy każdym jednorazowym wyborze - i tyle, ile wyborów - tyle w zasadzie powinno być ocen, ale nie ostatecznego osądzenia człowieka lub nawet rozsądzenia sprawy.
. . .
W przypadku rzeźby, każdego wytworu sztuki możemy dokonać ostatecznego jakby, finalnego - choć także tylko jedynie w pewnym wymiarze symbolicznym - podsumowania naszych odczuć i postawy względem danego obiektu (i zagadnienia);
- dając na przykład ocenę od 0 do 10.
W przypadku ,,zniszczenia''/zakończenia ,,wytworu'' życia już takiej - przyjmijmy na chwilę - JEDNOZNACZNEJ (dość jednoznacznej i dobrze określającej) postawy przyjąć nie możemy...
Co więcej: nawet nie mamy do tego prawa.
Temat aborcji jest przykry, bardzo przykry i jest tragiczny. Zarówno od strony praktycznej, co teoretycznej. W dyskusji zapalnej przyjmujemy przeważnie bardzo dalekie od siebie stanowiska, co prowadzi do konfliktu, a nie wypracowywania wspólnych podsumowań. Dwa przeciwstawne obozy w tym dyskursie są od siebie bardzo daleko, tutaj stanowiska nie można złagodzić, a przynajmniej jest bardzo trudno. O ile w przypadku sztuki, nawet kontrowersyjnej, można nieco zbliżyć się w stonowaniu określeń, dobierając ,,odcienie barw stanowisk'', to tutaj nie.
Jesteśmy zazwyczaj zero-jedynkowi czyli mocno na prawo albo mocno na lewo.
. . .
Być może ta sama osoba - matka - z tymi samymi problemami, swoją osobowością, psychiką, rozumowaniem - W INNYCH OKOLICZNOŚCIACH ,,ZEWNĘTRZNYCH'' albo w innym czasie - np. w dalekiej przyszłości od teraz - podjęłaby zupełnie inną decyzję.
. . .
Chciałbym teraz podać jeszcze pod rozważanie Państwa kilka zupełnie innych przykładów: zabijania siebie, zabijania człowieka, ZABIJANIA CZŁOWIECZEŃSTWA;
- rozgrzeszanie zabijania ludzi w imię wojny obronnej
- zabicie człowieka [1.) celowe, 2.) nieumyślne - w obronie koniecznej (lub takiej, która wydawała się obroną konieczną): A.) własnej, B.) kogoś z rodziny, C.) osoby poszkodowanej/prześladowanej w jakiś okolicznościach]
- samobójstwo: 1.) wybór natury filozoficznej, 2.) samobójstwo po depresji i nie poradzeniu sobie z problemami życia
- decyzja wyboru oddania życia za ideę: starożytny przykład oddania życia w imię wyznawanych idei i pozostania w więzieniu; zamiast możliwej ucieczki
- decyzje o narażaniu życia innych (np. cywilów) w czasie wojny w imię celu wyższego - przykładem decyzja o rozpoczęciu kontrowersyjnego Powstania Warszawskiego.
. . .
Opowiadam się PERSONALNIE ZA POPIERANIEM ŻYCIA W KAŻDEJ ODSŁONIE, ale świat jest bardzo daleki od ideału; biorąc pod uwagę złożoność mechanizmów i wielkość skomplikowanych obszarów życia - wyrażam poparcie ogólne dla postaw pozwalających kobiecie wybrać swoje stanowisko decyzyjne dotyczące jej i jej dziecka.
A ultra-prawicowych i prawicowych (a także niektórych centrowych-prawicowych) polityków pytam:
Czy są gotowi chwycić za broń w razie hipotetycznej agresji na Polskę, narażając zdrowie (ew. życie) własne w imię obrony matek, sióstr, dzieci, starców - nie mogących się skutecznie bronić?
Takich przykładów-paradoksów natury etycznej można wymienić kilka i jeśli bezkompromisowo chcemy bronić życia za pomocą rygorystycznego prawa, które zaostrzymy, brońmy, tylko bądźmy wtedy konsekwentni również w innych przypadkach NARUSZANIA MAJESTATU ŻYCIA.
Łatwo lub ,,łatwo'' jest deklarować się OBROŃCĄ ŻYCIA, ale czy jesteśmy uczciwie i realnie w imię tych zasad gotowi do jego konsekwentnej obrony - zawsze i w każdym temacie?
Czy ktoś, kto w dyskusjach obrzuca błotem drugą stronę, kreując się na honorowego rycerza i obrońcę sprawy, pójdzie na pomoc drugiemu człowiekowi, który jest w dniu codziennym bity na ulicy (co grozi czasem poważnym uszczerbkiem na zdrowiu, a nawet śmiercią)?
Karcący niejednokrotnie kobiety - ultraprawicowi politycy - zapominają, że to często mężczyzna ucieka lub nie daje rady psychicznie wobec wielu poważnych problemów życiowych.
. . .
Dlatego podkreślam; szanując życie; jestem generalnie zwolennikiem (PRZYCHYLAM SIĘ do...) pozostawiania prawa wyboru kobiecie w kwestii aborcji. Oczywiście, jest to arcy-trudny i skomplikowany temat i problem. I mnóstwo osób ma prawo do różnorodnych opinii na ten temat, byleby dyskusje kształtowały się w ramach nie atakowania drugiego człowieka za jego poglądy i w ramach podstawowej kultury osobistej.
Ideałem by było, by wszyscy mieli dobre, poukładane życie i nie popełniali błędów, grzechów, przestępstw, świństw, ułomności i napadów wszelkich agresji. Ale ideału nie ma, nie ma modelu wzorcowego życia.
Świat jest pełen problemów, powikłań, beznadziei, słabości i bylejakości.
Dla mnie zawsze całokształt i wiele czynników będą wpływały na ocenianie problemów, a nie sztywny przepis.
. . .
Nie oszukujmy się, biskupi i czołowi politycy niewiele mają wspólnego i niewiele wiedzą o powszednim życiu, o zwykłych problemach ,,szarych'' ludzi.
Zaimponowałby by mi polityk - i takiego można by słuchać jako prawicowego autorytetu - który w ramach ochrony życia i realnej walki o życie zadeklarowałby rok temu, że tysiąc złotych ze swoich dochodów będzie przeznaczał na misję ratowania życia bezdomnych zamarzających w zimie. I przez rok czasu dotrzymywał słowa...
Dlaczego w głośnych programach publicystycznych z udziałem senatorów, posłów, innych polityków nie znajdujemy tematów walki z alkoholizmem? Bo to dla państwa jest niewygodne? Ponieważ państwo ze sprzedaży ciągnie gigantyczne profity? Dlaczego nie wydano wojny wódzie i dlaczego tak opieszale walczono z dopalaczami? Każdego roku giną ludzie, setki...
Swego czasu różne państwa różnie groziły sankcjami za uchylanie się od obowiązku służby wojskowej - obrona kraju w razie napaści jest również arcy-ciężkim problemem.
Jest wiele bolączek, które prowadzą do śmierci: narkotyki, alkohol, piractwo drogowe, przemoc, karanie prób samobójstw, nędza, braki środków, sadyzm, różne prześladowania, fala... Prawica akurat chętnie wytacza działa w sprawie aborcji.
. . .
Jeśli maniakalnie i obsesyjnie konsekwentnie bronimy tak wszelkich wartości - to ja mam prawo odmówić powszechnego obowiązku obrony ojczyzny w razie wybuchu wojny (nie zrobię tego z racji poglądów osobistych i wychowania, ale podaję jednostkowy-personalny hipotetyczny przykład) - nie tylko jako żołnierz natarcia brygady zmechanizowanej prawdopodobnie szybko (bardzo szybko) zginę, zadaniem moim jest zabicie: zakończenie życia co najmniej kilkorga ludzi - niewinnych raczej - bo wykonujących ...rozkazy... ROZKAZY ZABIJANIA.
- Politycy nie chadzają na wojnę, to i o wojnie/zabijaniu nie wypowiadają się... - Prawda? A może jednak nie.
. . .
Dokonując aborcji kobieta zabija cząstkę własnego ja, zabija życie, zabija siebie, bo zabija człowieczeństwo, ale czy nie robimy tego na co dzień; w wojnach, w zdradach, oszukując, wypierając się siebie, doprowadzając do wypadków i przyzwalając na zło, które prowadzi do dramatów?
. . .
I na koniec: dla przeciwwagi rdzenia sensu większości notki i podsumowań; podam mądry cytat i myśl z - już ulubionej i czytanej wielokrotnie - książki pana Michała Hellera, z ,,Filozofii Przypadku'':
,, ... Boże współdziałanie z człowiekiem jest ,,neutralne'' i to od człowieka zależy, czy łaska, którą otrzymuje, będzie skuteczna, czy tylko wystarczająca, ale przez człowieka niewykorzystana. ...''
Niech każdy odpowiada za swoje sumienie na tym świecie. I zachęcajmy, wychowujmy, podtrzymujmy wyznawane wartości i tradycje - wskazujmy i zachęcajmy, a nie straszmy, nie krzyczmy groźbami i nie atakujmy drugiego człowieka, pozostawiając mu; możliwość wyboru (zawsze); wolną nieskażoną niczym duszę (w znaczeniu duchowości i uczuć na Ziemi) i wolność ogólnoludzką...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz